poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Biedronkowy peeling

Czas na peeling z Biedronki. Kupiłam trzy wersje: mango, winogrono i borówkę. Z tej trójki najmniej przypadło mi do gustu mango ale to wyłącznie kwestia zapachu. Wszystkie peelingi mają taką samą konsystencję i tak samo działają. Różnią je kolory i zapach. Dzisiaj dla przykładu winogrono.

Opakowanie solidne i estetyczne. Wydajność u mnie wypadła całkiem nieźle, peelingu wystarczyło na około 6/7 zabiegów. Peeling dość mocno złuszcza, zostawia skórę delikatnie nawilżoną ale nie tłustą. Bardzo łatwo zmyć resztki z kabiny prysznicowej i brodzika. Dodatkowo cena jest oszałamiająco niska, z tego co pamiętam to ok 8 zł. Dla mnie ideał.

I teraz mam pytanie do odwiedzających Biedronkę. Jak kupić ten peeling? Z tego co pamiętam to ja nabyłam go z okazji jakiejś gazetki. Byłam ostatnio w Biedronce ale nie było ich. Czy peelingi pojawiają się tylko przy okazji gazetek? Bo przyznam, że pomimo Biedronki pod nosem, nie bywam w niej.


4 komentarze:

  1. Ja ostatnio widziałam je w swojej Biedronie, bez gazetek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, w mojej ani śladu ;(

      Usuń
  2. Mnie się wydaje, że można je dostać wtedy gdy są w gazetce. W stałej ofercie - brak! A szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, nie rozumiem dlaczego nie mogą wejść do stałej oferty :/

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...